Kiedy słyszysz diagnozę „rak”, naturalnym instynktem jest chęć jak najszybszego usunięcia guza. „Wytnijcie to ze mnie natychmiast!” – to myśl, która pojawia się w głowie niemal każdej pacjentki. Dlatego propozycja lekarza, by rozpocząć leczenie od chemioterapii (tzw. leczenia neoadjuwantowego), a operację zostawić na później, często budzi strach i niezrozumienie.
Warto wiedzieć, że to nie jest gra na zwłokę. To nowoczesna strategia, która w wielu typach nowotworów (szczególnie HER2-dodatnich i trójujemnych rakach piersi) daje znacznie lepsze wyniki niż „szybkie cięcie”.
Cel 1: Downstaging – Zmniejszenie, by oszczędzić
Najbardziej oczywistym celem „chemii na start” jest zmniejszenie rozmiarów guza. W języku medycznym nazywa się to downstagingiem (obniżeniem stopnia zaawansowania).
- Zamiast mastektomii – oszczędzanie: Jeśli guz jest duży w stosunku do piersi, chirurg musiałby usunąć całą pierś (mastektomia). Chemioterapia może zmniejszyć guza do rozmiarów, które pozwolą na bezpieczną operację oszczędzającą (BCT), zachowując Twoją pierś.
- Z „nieoperacyjnego” w „operacyjny”: Czasem guz jest tak duży lub tak niefortunnie umiejscowiony (nacieka skórę lub ścianę klatki piersiowej), że operacja jest niemożliwa. Chemioterapia sprawia, że guz się „cofna”, stając się możliwym do wycięcia.
- Mniej inwazyjny zabieg na węzłach: Jeśli rak zajął węzły chłonne pod pachą, chemia może je „oczyścić”. Dzięki temu chirurg może usunąć tylko kilka węzłów (procedura węzła wartowniczego) zamiast wszystkich, co chroni Cię przed groźnym obrzękiem limfatycznym ręki.
Cel 2: Test na żywo – Sprawdzamy wrażliwość wroga
Gdyby lekarze najpierw wycięli guza, a potem podali chemię (leczenie adjuwantowe), nigdy nie dowiedzieliby się na 100%, czy ten konkretny zestaw leków działa na Twojego raka.
Leczenie przedoperacyjne to unikalna szansa na obserwację w czasie rzeczywistym:
- Podajemy leki.
- Obserwujemy w USG/badaniu ręcznym, czy guz maleje.
- Wniosek: Jeśli guz znika, wiemy, że leki działają i niszczą też ewentualne mikroprzerzuty krążące w organizmie. Jeśli guz nie reaguje, lekarz może szybko zmienić schemat leczenia na inny, nie tracąc cennego czasu.
Cel 3: pCR – Święty Graal onkologii
Skrót pCR (pathological Complete Response) oznacza całkowitą odpowiedź patomorfologiczną. To sytuacja, o której marzy każdy onkolog i pacjentka.
Dzieje się to wtedy, gdy po zakończeniu chemioterapii chirurg operuje miejsce, gdzie był guz, a patolog pod mikroskopem nie znajduje ani jednej żywej komórki nowotworowej. Została tylko blizna lub zwłóknienie.
- Co to oznacza? Uzyskanie pCR to potężny wskaźnik prognostyczny. Statystyki pokazują, że pacjentki, które uzyskały pCR, mają znacznie mniejsze ryzyko nawrotu choroby i żyją dłużej.
- Dalsze leczenie: Informacja o tym, czy osiągnięto pCR, decyduje o tym, jakie leki dostaniesz po operacji. Jeśli resztki raka przetrwały (brak pCR), lekarz może włączyć „dobijające” leczenie celowane (np. w raku HER2+ lub trójujemnym), aby poprawić rokowania. Bez chemii przedoperacyjnej nie mielibyśmy tej wiedzy.
W pigułce – co musisz wiedzieć?
- Kolejność ma znaczenie: Chemia przed operacją to standard w agresywnych i szybko rosnących nowotworach.
- Oszczędzanie: Pozwala zachować pierś i węzły chłonne.
- Wiedza: Daje odpowiedź, czy Twój rak boi się podanych leków.
- Rokowanie: Osiągnięcie pCR (całkowitego zniknięcia raka w badaniu histopatologicznym) to najlepszy możliwy start w życie po chorobie.
Kluczowy krok dla Ciebie: Zanim zaczniesz leczenie neoadjuwantowe, upewnij się, że lekarz oznaczył guza znacznikiem (klipsem). To maleńki kawałek metalu wprowadzany podczas biopsji. Jest to niezbędne, ponieważ jeśli chemia zadziała idealnie i guz zniknie całkowicie, chirurg musi wiedzieć, które miejsce wyciąć. Zapytaj lekarza: „Czy guz został oznakowany klipsem przed rozpoczęciem chemii?”
Treści zawarte w serwisie mają charakter informacyjny i nie zastępują porady lekarskiej. Wszelkie decyzje dotyczące diagnostyki i leczenia konsultuj ze swoim lekarzem prowadzącym.













