Kilka dni po operacji piersi lub węzłów chłonnych możesz poczuć dziwne zjawisko: pod skórą w operowanym miejscu wyczuwalna jest „poduszka” wodna, a przy ruchu słychać lub czuć charakterystyczne „chlupotanie”. To seroma (zbiornik chłonki).
Choć uczucie to jest niepokojące, warto wiedzieć, że seroma nie jest błędem lekarza ani nawrotem choroby. To najczęstsze, naturalne następstwo chirurgicznej ingerencji w układ limfatyczny.
Dlaczego płyn się zbiera? Mechanizm „pustej przestrzeni”
Aby zrozumieć powstawanie seromy, musimy spojrzeć na to, co dzieje się podczas zabiegu:
- Przecięte naczynia: Podczas usuwania guza lub węzłów chłonnych chirurg musi przeciąć setki mikroskopijnych naczyń limfatycznych i krwionośnych. Większość z nich jest zamykana (koagulowana), ale te najdrobniejsze mogą przez pewien czas „sączyć” osocze i chłonkę.
- Pusta przestrzeń (Dead space): Po wycięciu tkanki pod skórą powstaje wolna przestrzeń. Organizm nie lubi próżni. W naturalnym odruchu obronnym stara się wypełnić tę lukę płynem wysiękowym, który działa jak „wewnętrzny opatrunek”, zawierający białka i komórki układu odpornościowego.
Dylemat: Kłuć czy czekać?
To najważniejsze pytanie, które zadają pacjentki. Instynkt podpowiada: „skoro coś się zebrało, trzeba to usunąć”. W medycynie jednak nadgorliwość w ściąganiu chłonki może zaszkodzić.
Kiedy NIE kłujemy (Mała seroma)?
Jeśli zbiornik jest niewielki, a płyn jedynie lekko wyczuwalny:
- Strategia: Czekamy. Organizm posiada zdolność do wchłonięcia tego płynu (resorpcji), podobnie jak wchłania siniaka.
- Dlaczego nie kłuć? Każde wkłucie igły to naruszenie bariery skóry i ryzyko wprowadzenia bakterii do sterylnego płynu. Infekcja w operowanym miejscu jest znacznie groźniejsza niż mała ilość płynu.
Kiedy kłujemy (Duża seroma)?
Interwencja (punkcja/aspiracja) jest konieczna, gdy:
- Objętość: Płynu jest tak dużo, że napina skórę („efekt balonu”).
- Ból: Ucisk powoduje dyskomfort lub ból.
- Zagrożenie dla rany: Napięta skóra może doprowadzić do rozejścia się brzegów rany (dehiscencji), co utrudnia gojenie.
- Ruchomość: Zbiornik ogranicza ruchy ręką, utrudniając rehabilitację.
Jak wygląda zabieg ściągania chłonki (Punkcja)?
Wielu pacjentów boi się bólu, ale zabieg jest zazwyczaj mało bolesny lub bezbolesny. Skóra w okolicy pooperacyjnej jest często pozbawiona czucia (z powodu przecięcia nerwów skórnych). Lekarz wprowadza sterylną igłę w zbiornik płynu i odciąga go strzykawką. Przynosi to natychmiastową ulgę i zmniejszenie napięcia. Płyn powinien być przejrzysty, o żółtawym, słomkowym zabarwieniu (surowiczy).
Czerwone flagi – kiedy to nie jest „zwykła” chłonka?
Seroma powinna być sterylna. Jeśli jednak zauważysz poniższe objawy, natychmiast zgłoś się do lekarza, ponieważ może rozwijać się ropień:
- Płyn staje się mętny, gęsty lub brzydko pachnie.
- Skóra nad zbiornikiem jest zaczerwieniona i gorąca.
- Masz gorączkę lub dreszcze.
W pigułce – co musisz zapamiętać?
- To normalne: Zbieranie się chłonki to fizjologiczna reakcja na „pustą przestrzeń” po usuniętej tkance.
- Nie forsuj ręki: Zbyt wczesna, intensywna rehabilitacja działa jak pompa, zwiększając produkcję chłonki. Oszczędzaj rękę w pierwszych dniach.
- Kompresja: Noszenie specjalnego biustonosza lub opatrunku uciskowego pomaga „skleić” tkanki i ograniczyć miejsce na gromadzenie się płynu.
- Cierpliwość: Jeśli lekarz odradza nakłucie małego zbiornika – zaufaj mu. Chroni Cię przed infekcją.
Co teraz? Jeśli czujesz, że pod Twoją blizną „chlupocze”, a skóra jest napięta jak na balonie – nie czekaj na wizytę kontrolną. Zadzwoń do swojej pielęgniarki onkologicznej lub lekarza z pytaniem o możliwość wykonania punkcji odbarczającej. To chwila, która przyniesie Ci dużą ulgę.
Treści zawarte w serwisie mają charakter informacyjny i nie zastępują porady lekarskiej. Wszelkie decyzje dotyczące diagnostyki i leczenia konsultuj ze swoim lekarzem prowadzącym.













