Moment diagnozy: Dysocjacja („Czułam się, jakbym oglądała film”). Czy brak łez jest normalny?

Siedzisz w gabinecie. Lekarz porusza ustami, słyszysz słowa „rak”, „złośliwy”, „leczenie”, ale nagle dźwięk staje się przytłumiony, jakbyś była pod wodą. Patrzysz na swoje ręce i wydają się obce. Masz wrażenie, że ta scena nie dotyczy Ciebie – że jesteś tylko widzem w kinie, oglądającym dramat kogoś innego. Wychodzisz z gabinetu suchą stopą, bez jednej łzy, i idziesz zrobić zakupy na obiad.

A potem pojawia się myśl: „Dlaczego nie płaczę? Czy jestem nieczuła? Czy ja tego nie zrozumiałam?”.

Spokojnie. To, co czujesz (a raczej to, czego nie czujesz), to podręcznikowy przykład dysocjacji. To nie dowód na brak emocji, ale na to, że Twój mózg właśnie uratował Cię przed „przepaleniem styków”.


Bezpiecznik mózgu: Czym jest dysocjacja?

Wyobraź sobie instalację elektryczną w domu. Gdy napięcie nagle skacze do niebezpiecznego poziomu, wyskakuje bezpiecznik, odcinając prąd. To chroni dom przed pożarem.

Twój mózg działa identycznie. Wiadomość o raku to potężny ładunek emocjonalny – tak wielki, że mógłby Cię psychicznie zniszczyć w ułamku sekundy. Aby temu zapobiec, mózg włącza mechanizm dysocjacyjny (odrealnienie).

  • Efekt: Oddzielasz się od swoich emocji i ciała. Funkcjonujesz w trybie „robota” lub „zombie”.
  • Cel: Przetrwanie. Mózg uznaje, że teraz nie ma czasu na rozpacz, trzeba uciekać lub walczyć, więc „zamraża” uczucia.

Dlaczego nie płaczę? (Mit histerii)

W filmach diagnoza zawsze wiąże się z krzykiem, płaczem i omdleniami. W rzeczywistości onkologicznej cisza i odrętwienie są równie częste, a może nawet częstsze.

Reakcja na stres przebiega w trzech fazach: Fight (Walka), Flight (Ucieczka) lub Freeze (Zamrożenie). Brak łez to właśnie faza Freeze.

  • Twój organizm jest w stanie pełnej mobilizacji. Adrenalina i kortyzol blokują kanaliki łzowe i ściskają gardło.
  • Płacz jest reakcją rozładowującą napięcie. Ty jesteś w fazie budowania napięcia. Na płacz przyjdzie czas, gdy poczujesz się bezpieczniej – czasem dopiero po tygodniach, a nawet miesiącach.

„Efekt Szklanej Ściany” – jak to wygląda w praktyce?

Możesz doświadczać różnych form tego stanu:

  1. Derealizacja: Świat wydaje się sztuczny, dwuwymiarowy, kolory są zbyt jaskrawe lub wyblakłe. Ludzie wokół wyglądają jak manekiny.
  2. Depersonalizacja: Czujesz się obco we własnym ciele. Jakbyś sterowała sobą za pomocą pada do gier.
  3. Amnezja sytuacyjna: Wychodzisz z gabinetu i nie pamiętasz ani słowa z tego, co mówił lekarz o rokowaniach czy planie leczenia. To dlatego tak ważne jest nagrywanie wizyt lub zabieranie osoby towarzyszącej.

Kiedy tama pęknie? (Odłożony zapłon)

Dysocjacja nie trwa wiecznie. Emocje, które zostały „zamrożone”, w końcu muszą odtajać. Często dzieje się to w najmniej oczekiwanym momencie i z błahego powodu.

  • Możesz wybuchnąć niepohamowanym płaczem, bo stłukłaś kubek, skończyło się mleko albo ktoś zajechał Ci drogę.
  • To tzw. reakcja odroczona. Nie bój się jej. To znak, że Twój mózg zaczyna przetwarzać traumę („bezpiecznik” został włączony z powrotem).

Jak sobie pomóc w stanie „zombie”?

Jeśli czujesz, że jesteś „za szybą”, nie zmuszaj się do czucia na siłę.

  1. Uziemienie (Grounding): Gdy czujesz, że odpływasz, spróbuj fizycznie poczuć rzeczywistość.
    • Dotknij zimnego blatu.
    • Zdejmij buty i stań na trawie lub dywanie.
    • Nazwij 5 rzeczy, które widzisz w pokoju (np. „niebieski fotel”, „biała lampa”). To aktywuje korę nową mózgu i ściąga Cię na ziemię.
  2. Pisz, nie myśl: Twoja pamięć szwankuje. Wszystko zapisuj – pytania do lekarza, terminy badań, swoje myśli. Zeszyt stanie się Twoim „dyskiem zewnętrznym”.
  3. Daj sobie czas: Nie musisz dzwonić do całej rodziny godzinę po diagnozie. Masz prawo wyłączyć telefon i pobyć w tym dziwnym stanie zawieszenia tak długo, jak potrzebujesz.

W pigułce – co musisz zapamiętać?

  • To normalne: Brak łez to nie dowód na to, że jesteś twarda jak skała, ani na to, że nie dociera do Ciebie powaga sytuacji. To fizjologiczna reakcja na wstrząs.
  • To mija: Poczucie bycia w filmie zazwyczaj ustępuje w ciągu kilku dni, gdy zaczyna się konkretne działanie (planowanie leczenia).
  • Nie oceniaj się: Nie ma „właściwego” sposobu na przyjęcie takiej wiadomości. Każda reakcja – od histerycznego śmiechu, przez milczenie, po zadaniowe „co robimy?” – jest właściwa.

Twój ruch na dziś: Jeśli po wizycie czujesz pustkę w głowie i nie pamiętasz, co powiedział lekarz – to normalne przy dysocjacji. Nie próbuj sobie przypomnieć na siłę. Zadzwoń do przychodni lub napisz maila z prośbą o przesłanie karty informacyjnej wizyty. Masz prawo mieć to na piśmie, by przeczytać to wtedy, gdy „film” się skończy i wrócisz do rzeczywistości.

Related Articles