Tycie na hormonoterapii w chorobie przewlekłej: Dlaczego metabolizm zwalnia i jak utrzymać wagę?

W przypadku przewlekłego (uogólnionego) raka piersi, hormonoterapia to nie „etap”, który trzeba przetrwać, ale Twój stały towarzysz – często na wiele lat. Codzienne przyjmowanie Tamoksyfenu (lub inhibitorów aromatazy) to fundament Twojego bezpieczeństwa, ale skutkiem ubocznym jest często powolny, frustrujący przyrost wagi.

Słyszysz: „Musisz dbać o wagę”, a jednocześnie leki sprawiają, że Twój organizm walczy o każdy kilogram. W chorobie przewlekłej strategia walki z tyciem musi być inna – tu nie chodzi o „dietę cud”, ale o ochronę metabolizmu na długim dystansie.


Dlaczego waga rośnie, choć jesz tak samo?

To nie jest kwestia Twojej słabej woli. To czysta biochemia. Leki hormonalne wprowadzają organizm w stan „sztucznej menopauzy” lub pogłębiają jej skutki, co drastycznie zmienia sposób, w jaki przetwarzasz energię.

  1. Metaboliczny „Hamulec Ręczny”: Estrogen jest naturalnym regulatorem tempa spalania kalorii. Gdy go blokujemy (Tamoksyfen) lub eliminujemy (Inhibitory Aromatazy), Twoja Podstawowa Przemiana Materii (BMR) spada. Organizm przechodzi w tryb „oszczędzania”, magazynując energię w postaci tłuszczu, zamiast ją spalać.
  2. Ucieczka mięśni (Sarkopenia): To kluczowy problem w chorobie przewlekłej. Z powodu leczenia, zmęczenia nowotworowego i mniejszej aktywności, tracisz mięśnie szybciej niż zdrowa osoba.
    • Zasada: Mięśnie spalają kalorie nawet gdy siedzisz. Tłuszcz nie. Im mniej masz mięśni, tym wolniejszy jest Twój metabolizm.
  3. Woda, a nie tłuszcz: Tamoksyfen sprzyja zatrzymywaniu wody (obrzękom). Często te „dodatkowe 2 kg” to woda zgromadzona w tkankach, a nie tkanka tłuszczowa.
  4. Koktajl lekowy: W leczeniu przewlekłym często przyjmujesz też sterydy (np. Deksametazon) osłonowo przy chemioterapii lub w leczeniu bólu/przerzutów. Sterydy drastycznie zwiększają apetyt i powodują odkładanie się tłuszczu na brzuchu i karku.

Wyzwanie: Jak się ruszać, gdy kości są zagrożone?

W przewlekłym raku piersi często występują przerzuty do kości. To sprawia, że typowe rady „idź pobiegać” lub „zapisz się na fitness” mogą być niebezpieczne.

  • Błędne koło: Boisz się o kości -> przestajesz się ruszać -> tyjesz i tracisz mięśnie -> metabolizm zwalnia jeszcze bardziej.
  • Rozwiązanie: Musisz się ruszać, ale mądrze. Celem nie jest spalanie kalorii na bieżni, ale budowanie gorsetu mięśniowego.

Strategia „Ochrony Silnika”: Jak nie przytyć bezpiecznie?

W Twojej sytuacji restrykcyjna dieta („głodówka”) jest zakazana – osłabiłaby organizm walczący z chorobą. Musisz działać strategicznie.

1. Białko to Twój lek

Skoro tracisz mięśnie przez leki, musisz je „karmić”. Białko jest budulcem, który chroni mięśnie i przyspiesza metabolizm (termogeneza).

  • Cel: W każdym posiłku (śniadanie, obiad, kolacja) musi znaleźć się porcja białka: jajka, chudy twaróg, ryba, drób, strączki. To daje sytość i chroni przed napadami głodu.

2. Bezpieczny opór (Trening siłowy)

To jedyny sposób na „odkręcenie” metabolizmu. Jeśli masz zmiany w kościach, skonsultuj się z fizjoterapeutą, ale zazwyczaj bezpieczne są:

  • Gumy oporowe (Taśmy): Są delikatne dla stawów, a zmuszają mięśnie do pracy.
  • Izometria: Napinanie mięśni bez ruchu stawu (np. dociskanie dłoni do ściany).
  • Marsz: Zwykły spacer to za mało na odchudzanie, ale to podstawa dotlenienia.

3. Zarządzanie wodą

Przy obrzękach po Tamoksyfenie paradoksalnie musisz pić więcej wody (min. 2 litry), by nerki miały co filtrować. Unikaj soli i gotowych dań, które zatrzymują wodę.

4. Akceptacja „Nowej Normy”

W chorobie przewlekłej lekka nadwaga (BMI 25-27) bywa paradoksalnie ochronna (tzw. paradoks otyłości w onkologii). Niewielki zapas energii może być potrzebny w trudniejszych momentach leczenia.

  • Walcz o to, by nie tyć gwałtownie (np. 10 kg w rok), a nie o to, by wrócić do wagi z liceum.

W pigułce – co musisz zapamiętać?

  • To nie Twoja wina: Zwolnienie metabolizmu jest skutkiem ubocznym leków ratujących życie.
  • Priorytet: Nie chodzi o bycie szczupłą, ale o bycie silną. Mięśnie to Twój pancerz.
  • Ruch przy przerzutach: Jest konieczny, ale musi być nadzorowany (unikanie skoków, skrętów, dużych ciężarów).
  • Dieta: Skup się na białku i unikaniu cukru (który przy sterydach jest podwójnie groźny). Nie głodź się!

Twój ruch na dziś:

Zapytaj swojego lekarza prowadzącego: „Czy przy obecnym stanie moich kości mogę wykonywać ćwiczenia oporowe z lekkimi taśmami?”. Jeśli dostaniesz zielone światło – to najlepszy sposób na pobudzenie metabolizmu bez ryzyka urazu.

Related Articles