Mam dosc

chyba tylko ktos w takiej samej sytuacji zrozumie, jak bardzo mam tego wszystkiego dosc. Jestem potwornie zmeczona. Nie mam juz sily na kolejne badania, klucie, czekanie w kolejkach i siedzenie w szpitalu.Najgorszy w tym wszystkim jest strach. Boje sie kazdego dnia, budze sie w nocy z gula w gardle i po prostu chce mi sie wyc. Moje cialo mnie zawiodlo i czuje, ze nie mam nad nim juz zadnej kontroli.

Mam serdecznie dosc tego, ze wszyscy wokol kaza mi byc silna i myslec pozytywnie. Nie jestem silna. Czuje sie calkowicie bezradna. Placze, bo jest mi niedobrze po lekach, bo z dnia na dzien trace sily i nie potrafie zrobic najprostszych rzeczy. To wszystko jest po prostu strasznie niesprawiedliwe. Chcialabym znowu miec normalne, nudne zycie. Wyrzucam to z siebie, zeby wylac ten caly zal. Jesli Ty tez ledwo dajesz rade,masz ochote krzyczec i rzucic to wszystko w cholere, to wiedz, ze nie jestes sama. Siedzimy w tym samym bagnie.

zmeczona