2026-03-31

  • Nawrót / choroba przewlekła

Wszystkie rodzaje raka

Przerzuty nowotworowe: jak wpływają na plan leczenia

Przerzuty nowotworowe

W pigułce

  • Przerzut to przemieszczenie się komórek z pierwszego guza do innych narządów poprzez układ krwionośny lub chłonny.
  • Komórki w nowym miejscu zachowują cechy pierwotnej choroby (np. przerzut raka płuca do mózgu leczy się jak raka płuca).
  • Pojedyncze przerzuty (choroba oligometastatyczna) w wielu przypadkach można zniszczyć nowoczesną radioterapią lub chirurgią.
  • Pojawienie się ognisk wtórnych oznacza przejście na leczenie ogólnoustrojowe (systemowe), które dociera do całego ciała.
  • Dzięki nowym lekom zaawansowana choroba nowotworowa coraz częściej nabiera charakteru przewlekłego.

Mechanizm podróży komórek

Jak powstają przerzuty, nazywane w języku medycznym metastazami? Proces rozpoczyna się, gdy komórki odrywają się od pierwotnego guza. Następnie przenikają przez bariery tkankowe. Wnikają do pobliskich naczyń krwionośnych lub układu chłonnego. Układ krążenia staje się dla nich siecią transportową. Tą drogą wędrują do odległych części ciała. Znaczna część z nich ginie w krwiobiegu z powodu działania układu odpornościowego. Te, które przetrwają tę podróż, osadzają się w naczyniach włosowatych innych narządów. Tam przenikają do zdrowych tkanek. Zaczynają się mnożyć i tworzyć własną sieć naczyń krwionośnych. Proces ten w onkologii nazywamy angiogenezą. Zapewnia on guzowi dostęp do tlenu i substancji odżywczych. W ten sposób, po pewnym czasie, powstają nowe, widoczne w badaniach ogniska. Zrozumienie tego wczesnego etapu wyjaśnia, dlaczego nowe leczenie musi działać na całe ciało.

Biologia wędrówki, czyli jak zmienia się guz

Rozsiew komórek to proces wieloetapowy. Jednym z jego ważnych elementów jest tzw. przejście nabłonkowo-mezenchymalne (EMT). Zjawisko to znane było wcześniej z rozwoju zarodka, a jego rolę w nowotworach od lat badają naukowcy na całym świecie. W uproszczeniu: komórki raka „odklejają się” od sąsiadów i stają się bardziej ruchliwe. Gubią swoją biologiczną “lepkość”, która trzymała je w pierwotnym miejscu. Dzięki temu zyskują zdolność do swobodnego ruchu. Zmieniają też kształt, co ułatwia im przeciskanie się przez wąskie szczeliny. Ta transformacja dodatkowo chroni je przed naturalną śmiercią komórkową. W nowym miejscu komórki często wracają do dawnej, „przylepnej” postaci, co pomaga im się tam zadomowić. 

Dla pacjenta oznacza to, że choroba nabrała charakteru ogólnoustrojowego. Wycięcie samego guza pierwotnego przestaje być w tej sytuacji wystarczające. Konieczne staje się podanie leków dożylnych lub doustnych. Terapie te mają za zadanie dotrzeć do każdej komórki krążącej w organizmie. To właśnie ten mechanizm warunkuje zmianę podejścia onkologów do dalszej strategii terapeutycznej.

Tożsamość nowotworu pozostaje niezmienna

Przerzut zachowuje kluczowe cechy guza pierwotnego. Jeśli rak piersi przemieścił się do kości, to w tkance kostnej znajdują się komórki raka piersi. Pod mikroskopem patologa wyglądają one niemal identycznie jak te z klatki piersiowej. Nie jest to pierwotny nowotwór kości co ma fundamentalne znaczenie dla planowania leczenia. Lekarze nadal dobierają leczenie przeciwnowotworowe do biologii raka piersi – np. do receptorów hormonalnych czy białka HER2. Warto jednak wiedzieć, że cechy komórek w przerzucie mogą się nieco różnić od tych z pierwotnego guza. Dlatego lekarz czasem zleca biopsję przerzutu. Jednocześnie, gdy przerzuty są w kościach, często dodaje się leki wzmacniające kość (np. kwas zoledronowy lub denozumab). Nie leczą one samego raka, ale chronią kości przed złamaniami. Tłumaczy to, dlaczego pacjent z przerzutami często kontynuuje leczenie pod okiem tego samego specjalisty z danej poradni narządowej.

W praktyce słowo „przerzuty” może oznaczać różne sytuacje:

  • pojedyncze zmiany możliwe do leczenia miejscowego,
  • kilka ognisk w jednym lub dwóch narządach,
  • chorobę rozsianą w wielu lokalizacjach,
  • nawrót po latach od leczenia,
  • chorobę obecną już w chwili pierwszego rozpoznania.

Każda z tych sytuacji może prowadzić do innej decyzji terapeutycznej. ESMO zwraca uwagę, że przy tzw. chorobie oligometastatycznej lub oligonawrocie czasem rozważa się leczenie miejscowe wszystkich zmian, bo u części chorych daje to dłuższą kontrolę choroby.

Preferowane miejsca docelowe rozsiewu

Komórki nowotworowe nie osiadają w nowym środowisku w sposób przypadkowy. Zjawisko to nosi nazwę narządowej swoistości przerzutów. Poszczególne typy guzów mają swoje preferowane ścieżki wędrowania. Przykładowo, nowotwory gruczołu krokowego najczęściej tworzą ogniska wtórne w układzie kostnym. Z kolei rak jelita grubego często wędruje do wątroby, a rak płuca do obszaru mózgowia. Wynika to bezpośrednio z anatomii i dróg przepływu układu krążenia. Krew z okolic jelit płynie w pierwszej kolejności do sieci naczyń wątroby. Zależy to również od specyficznego mikrośrodowiska, jakie dany narząd oferuje obcym komórkom. Niektóre tkanki wytwarzają czynniki wzrostu, które działają jak biologiczny nawóz dla konkretnego typu nowotworu.

Ta „mapa drogowa” raka pomaga zrozumieć, dlaczego lekarz zleca konkretne badania. Jeśli wiadomo, że dany nowotwór często daje przerzuty np. do mózgu lub wątroby, lekarz – w zależności od rodzaju i zaawansowania choroby – może sprawdzić właśnie te narządy. Takie badanie nie zapobiega przerzutom, ale pozwala wykryć zmiany, które mogą już istnieć, zanim dadzą objawy. Zakres badań zawsze dobiera lekarz; więcej skanów nie oznacza automatycznie lepszego leczenia.

Diagnozowanie nowych zmian

Wykrycie wędrujących ognisk wymaga zastosowania zaawansowanych technologicznie narzędzi obrazowych. Standardowe badania laboratoryjne krwi często bywają na tym etapie niewystarczające. W wykrywaniu przerzutów podstawą jest zwykle tomografia komputerowa, a w zależności od narządu także rezonans magnetyczny, USG czy scyntygrafia kości. U części chorych, w określonych sytuacjach, lekarz zleca PET-CT, to połączenie dwóch badań: tomografii komputerowej, która pokazuje kształt i położenie narządów (jak mapa), oraz PET, który pokazuje, gdzie komórki zużywają najwięcej cukru. Badanie nie odbywa się „na żywo” – po podaniu znacznika trzeba odczekać zwykle około godziny, zanim wykona się skan. Komórki wielu nowotworów zużywają więcej cukru niż zdrowe tkanki, bo inaczej „spalają” paliwo – mniej wydajnie, więc potrzebują go więcej. Dlatego po podaniu znacznika miejsca te są widoczne na obrazie jako jaśniejsze. Nie jest to jednak reguła bez wyjątków. Niektóre nowotwory „świecą” słabo i mogą być trudne do zauważenia, a jaśniej mogą świecić miejsca bez raka, np. stan zapalny czy gojąca się rana. Zdrowy mózg sam zużywa bardzo dużo cukru, więc do szukania przerzutów w mózgu stosuje się zwykle rezonans magnetyczny. Dlatego wynik PET-CT zawsze interpretuje lekarz razem z innymi badaniami. Przydatność PET-CT zależy od rodzaju nowotworu i sytuacji chorego. Wytyczne dla poszczególnych nowotworów (np. wytyczne ESMO) wskazują, kiedy to badanie wnosi ważne informacje – na przykład przed planowanym leczeniem radykalnym raka płuca – a kiedy nie jest potrzebne. PET-CT może pomóc dokładniej ocenić, gdzie znajduje się choroba, i bywa wykorzystywany przy planowaniu obszaru radioterapii. Ma jednak ograniczenia: bardzo małe zmiany, mniejsze niż ok. 1 cm, mogą być niewidoczne. Dlatego prawidłowy wynik nie wyklucza w 100% obecności drobnych ognisk. 

Nowe spojrzenie na chorobę oligometastatyczną

Współczesna onkologia powoli odchodzi od traktowania każdego rozsiewu jako sytuacji zero-jedynkowej. Ogromnym przełomem było wprowadzenie do praktyki klinicznej pojęcia choroby oligometastatycznej. Termin ten zdefiniowali w 1995 roku, dr Samuel Hellman i dr Ralph Weichselbaum. Określa on stan przejściowy między chorobą zlokalizowaną a uogólnionym rozsiewem. Mówimy o nim, gdy przerzutów jest kilka. W 2020 roku europejskie i amerykańskie towarzystwa radioterapii, zaproponowały, by mówić o chorobie oligometastycznej,  zwykle przy 1–5 przerzutach, pod warunkiem że wszystkie da się leczyć miejscowo. Liczba nie jest jedynym kryterium – liczy się też np., gdzie ogniska leżą. Często stosuje się tu radioterapię stereotaktyczną lub usuwa guzy chirurgicznie. Niszczy się widoczne przerzuty, zabezpieczając organizm dodatkowym leczeniem systemowym. W badaniu SABR-COMET chorzy, u których oprócz standardowego leczenia napromieniono wszystkie ogniska, żyli średnio dłużej: po 5 latach żyło ok. 42 na 100 osób, w porównaniu z ok. 18 na 100 bez takiego leczenia. Jednocześnie u większości z nich choroba z czasem wracała lub postępowała – bez oznak choroby po 5 latach pozostawało ok. 17 na 100 osób. Oznacza to realną szansę na zyskanie czasu, a u części chorych – na długą kontrolę choroby.

Ewolucja ogólnoustrojowego planu leczenia

Główne działania onkologów przenoszą się z leczenia miejscowego na leczenie systemowe. Zamiast interwencji na jednym obszarze, wykorzystuje się leki działające ogólnoustrojowo. Zastosowanie znajduje tu klasyczna chemioterapia, nowoczesna hormonoterapia lub immunoterapia, czyli leki, które pomagają układowi odpornościowemu rozpoznać i zaatakować komórki raka. Czasami lekarz prowadzący proponuje wykonanie biopsji i pobranie wycinka z nowego przerzutu. Biologia guza potrafi ewoluować w czasie podróży komórek po organizmie. Poszerzone profilowanie genetyczne nowej zmiany, może ujawnić pojawienie się innej mutacji w DNA. Wtedy specjaliści zyskują możliwość zaproponowania nowych terapii celowanych. Zmiana planu leczenia to w rzeczywistości szukanie najskuteczniejszej broni dopasowanej do aktualnego stanu pacjenta.

Jednocześnie leczenie miejscowe nadal może być ważne. Operacja, radioterapia, radiochirurgia lub ablacja bywają stosowane:

  • przy pojedynczych przerzutach,
  • przy bólu,
  • przy ryzyku złamania kości,
  • przy ucisku na rdzeń kręgowy,
  • przy objawach z mózgu,
  • przy tzw. oligoprogresji, gdy większość choroby jest pod kontrolą, a rośnie tylko jedno lub kilka ognisk.

Nowotwór jako choroba przewlekła

Skokowy postęp w dziedzinie farmakologii zmienia oblicze zaawansowanej choroby nowotworowej. W wielu sytuacjach klinicznych nowotwór z przerzutami staje się schorzeniem o charakterze przewlekłym. Leczenie zaczyna przypominać kontrolowanie chorób takich jak zaawansowana cukrzyca czy niewydolność serca. Wymaga to wpisania w kalendarz regularnego przyjmowania leków i okresowego monitorowania stanu zdrowia skanami.

U osób z zaawansowanym nowotworem, Amerykańskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej zaleca, by opiekę paliatywną włączać wcześnie – równolegle ze zwykłym leczeniem onkologicznym. Chodzi o pomoc zespołu specjalistów, którzy łagodzą objawy choroby i leczenia – nie tylko ból, ale też np. duszność, nudności czy zmęczenie – a także wspierają emocjonalnie i pomagają podejmować decyzje. W badaniu z udziałem chorych na raka płuca z przerzutami osoby objęte taką opieką od początku rzadziej miały objawy depresji i żyły średnio o około 2,7 miesiąca dłużej. Opieka paliatywna to nie „ostatni etap” – to raczej pilot rajdowy, który jedzie obok kierowcy przez całą trasę, a nie dopiero na mecie. Warto zapytać onkologa o skierowanie do poradni medycyny paliatywnej już wtedy, gdy wykryto przerzuty – nie trzeba czekać, aż pojawią się silne dolegliwości. Wytyczne ASCO zalecają, by chorzy z zaawansowanym nowotworem trafili pod opiekę takiego zespołu w ciągu kilku tygodni od rozpoznania. 

Adaptacja do zmienionej codzienności

Informacja o pojawieniu się ognisk wtórnych, u wielu osób aktywuje lęk o skuteczność dotychczasowych metod leczenia. Powraca uczucie zagrożenia, znane z momentu pierwszej diagnozy. To fizjologiczna odpowiedź psychiki na utratę poczucia stabilności. Emocjonalna adaptacja do tej skomplikowanej rzeczywistości medycznej wymaga czasu i łagodności dla samego siebie. Pomocne bywa tu świadome przeniesienie uwagi na małe, krótkoterminowe cele i kroki. Warto rozdzielić plan leczenia na mniejsze etapy. Zdejmuje to z ramion pacjenta ciężar wybiegania myślami w odległą przyszłość. Odzyskanie wpływu na sprawy małe często skutecznie redukuje paraliżujący lęk.

Konkretne Kroki

  • Pytania o ewolucję guza. Warto zapytać onkologa, czy zasadne jest wykonanie biopsji nowego przerzutu w celu znalezienia nowych mutacji i dopasowania terapii celowanej.
  • Zapytaj o opiekę paliatywną. Poproś onkologa o skierowanie do poradni medycyny paliatywnej. Tamtejszy zespół pomoże złagodzić objawy, zanim staną się uciążliwe, i ustali plan na wypadek ich nasilenia – np. co zrobić, gdy pojawi się ból, i do kogo wtedy dzwonić.
  • Skoncentruj się na krótkich dystansach. Wielu chorych decyduje się na planowanie aktywności życiowych od badania do badania, co pomaga utrzymać równowagę emocjonalną bez przytłoczenia całością procesu.

Autor: Redakcja FAQRAK

Data aktualizacji: 08.10.2026

Pamiętaj, że treści zawarte w portalu FaqRak mają charakter edukacyjny. Każda zmiana schematu leczenia, dawkowania leków oraz interpretacja wyników badań (np. PET-CT) wymaga indywidualnej konsultacji z Twoim lekarzem onkologiem.

Bibliografia

  1. Weinberg RA. The Biology of Cancer. 2nd ed. New York: Garland Science; 2013.
  2. Kalluri R, Weinberg RA. The basics of epithelial-mesenchymal transition. J Clin Invest. 2009;119(6):1420-1428. doi:10.1172/JCI39104
  3. Valastyan S, Weinberg RA. Tumor metastasis: molecular insights and evolving paradigms. Cell. 2011;147(2):275-292. doi:10.1016/j.cell.2011.09.024
  4. Cardoso F, Paluch-Shimon S, Senkus E, et al. 5th ESO-ESMO international consensus guidelines for advanced breast cancer (ABC 5). Ann Oncol. 2020;31(12):1623-1649. doi:10.1016/j.annonc.2020.09.010
  5. Coleman R, Hadji P, Body JJ, et al.; ESMO Guidelines Committee. Bone health in cancer: ESMO Clinical Practice Guidelines. Ann Oncol. 2020;31(12):1650-1663. doi:10.1016/j.annonc.2020.07.019
  6. Cervantes A, Adam R, Roselló S, et al.; ESMO Guidelines Committee. Metastatic colorectal cancer: ESMO Clinical Practice Guideline for diagnosis, treatment and follow-up. Ann Oncol. 2023;34(1):10-32. doi:10.1016/j.annonc.2022.10.003
  7. Paget S. The distribution of secondary growths in cancer of the breast. Lancet. 1889;133(3421):571-573. doi:10.1016/S0140-6736(00)49915-0
  8. Vander Heiden MG, Cantley LC, Thompson CB. Understanding the Warburg effect: the metabolic requirements of cell proliferation. Science. 2009;324(5930):1029-1033. doi:10.1126/science.1160809
  9. Boellaard R, Delgado-Bolton R, Oyen WJG, et al. FDG PET/CT: EANM procedure guidelines for tumour imaging: version 2.0. Eur J Nucl Med Mol Imaging. 2015;42(2):328-354. doi:10.1007/s00259-014-2961-x
  10. Hellman S, Weichselbaum RR. Oligometastases. J Clin Oncol. 1995;13(1):8-10. doi:10.1200/JCO.1995.13.1.8
  11. Lievens Y, Guckenberger M, Gomez D, et al. Defining oligometastatic disease from a radiation oncology perspective: an ESTRO-ASTRO consensus document. Radiother Oncol. 2020;148:157-166. doi:10.1016/j.radonc.2020.04.003
  12. Guckenberger M, Lievens Y, Bouma AB, et al. Characterisation and classification of oligometastatic disease: a European Society for Radiotherapy and Oncology and European Organisation for Research and Treatment of Cancer consensus recommendation. Lancet Oncol. 2020;21(1):e18-e28. doi:10.1016/S1470-2045(19)30718-1
  13. Palma DA, Olson R, Harrow S, et al. Stereotactic ablative radiotherapy for the comprehensive treatment of oligometastatic cancers: long-term results of the SABR-COMET phase II randomized trial. J Clin Oncol. 2020;38(25):2830-2838. doi:10.1200/JCO.20.00818
  14. Smith TJ, Temin S, Alesi ER, et al. American Society of Clinical Oncology provisional clinical opinion: the integration of palliative care into standard oncology care. J Clin Oncol. 2012;30(8):880-887. doi:10.1200/JCO.2011.38.5161
  15. Ferrell BR, Temel JS, Temin S, et al. Integration of palliative care into standard oncology care: American Society of Clinical Oncology clinical practice guideline update. J Clin Oncol. 2017;35(1):96-112. doi:10.1200/JCO.2016.70.1474
  16. Temel JS, Greer JA, Muzikansky A, et al. Early palliative care for patients with metastatic non-small-cell lung cancer. N Engl J Med. 2010;363(8):733-742. doi:10.1056/NEJMoa1000678

Powiązane artykuły