2026-03-24

  • Profilaktyka i pierwsze sygnały

Wszystkie rodzaje raka

Czy cukier powoduje raka? Mit prosty, zależność bardziej złożona

Profilaktyka raka - spożywanie cukru

Cukier nie odżywia guza w sposób wybiórczy, omijając zdrowe narządy. Choć hasło „cukier karmi raka” krąży w internecie od lat, biologia ludzkiego ciała jest znacznie bardziej skomplikowana. Całkowite odcięcie węglowodanów nie doprowadzi do “zagłodzenia” choroby. Może natomiast drastycznie osłabić organizm, który właśnie teraz potrzebuje ogromnych pokładów energii do przejścia przez obciążające leczenie.

Skąd wziął się mit „cukier karmi raka”?

Zrozumienie tego zjawiska wymaga cofnięcia się w czasie do początków ubiegłego wieku. W 1924 roku niemiecki biochemik i laureat Nagrody Nobla, dr Otto Warburg, zaobserwował specyficzne zachowanie komórek. Zauważył, że komórki nowotworowe zużywają glukozę (czyli cukier) znacznie szybciej niż zdrowe tkanki. Zjawisko to w medycynie określa się dziś mianem “Efektu Warburga”. To właśnie ta obserwacja stała się fundamentem dla popularnego mitu dietetycznego.

Jednak wnioski wyciągane przez twórców internetowych teorii są często błędne. Zespół badawczy dr. Warburga nie stwierdził, że cukier jest bezpośrednią przyczyną powstawania raka. Odkryto jedynie, że szybko dzielące się komórki mają wyższe zapotrzebowanie na energię. Komórki nowotworowe zachowują się jak silnik sportowego samochodu pędzącego po autostradzie. Zużywają ogromne ilości paliwa. Błędem jest jednak zakładanie, że odcięcie tego paliwa uderzy tylko w nowotwór. Glukoza jest podstawowym źródłem energii również dla zdrowych komórek, w tym dla mózgu, serca i układu odpornościowego. Pozbawienie organizmu węglowodanów uderza więc w całe ciało.

Jak organizm przetwarza węglowodany?

Nasze ciało działa jak niezwykle inteligentna fabryka chemiczna. System ten nie pozwala na to, abyśmy z dnia na dzień pozbawili go podstawowego paliwa. Kiedy zjadamy węglowodany – niezależnie czy jest to jabłko, miska kaszy czy słodki baton – układ trawienny rozkłada je do postaci prostych cząsteczek, głównie glukozy. Glukoza trafia do krwiobiegu, a stamtąd do wszystkich komórek ciała, dając im energię do życia i regeneracji. To naturalny i niezbędny proces biologiczny.

Co dzieje się, gdy postanowimy całkowicie zrezygnować z cukrów w diecie? Z pomocą przychodzi wątroba. Posiada ona zdolność wytwarzania glukozy z innych składników, na przykład z białek i tłuszczów. Proces ten nazywa się glukoneogenezą. Nawet przy skrajnie restrykcyjnej diecie bezwęglowodanowej, organizm i tak wyprodukuje cukier potrzebny do przetrwania. Próba “odcięcia” nowotworu od cukru z zewnątrz jest więc nieskuteczna. Nasza wewnętrzna fabryka i tak dostarczy glukozę do krwiobiegu. W efekcie głodówki traci pacjent, a nie choroba.

Prawdziwe ryzyko: tkanka tłuszczowa i stan zapalny

Jeśli cukier sam w sobie nie wywołuje raka, to dlaczego lekarze zalecają jego ograniczanie? Związek istnieje, ale ma charakter pośredni. Dotyczy to przede wszystkim bilansu kalorycznego. Cukry proste, obecne w słodyczach, napojach gazowanych czy wysoko przetworzonej żywności, dostarczają mnóstwo tzw. “pustych kalorii”. Nie dają uczucia sytości, więc łatwo je przedawkować. Z czasem nadmiar tych kalorii odkłada się w organizmie pod postacią tkanki tłuszczowej. I to właśnie tutaj zaczyna się realny problem onkologiczny.

Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem (IARC), działająca przy Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), opublikowała obszerne raporty na temat otyłości. Wynika z nich jasno, że nadmiar tkanki tłuszczowej jest czynnikiem ryzyka dla co najmniej 13 różnych typów nowotworów (m.in. piersi, jelita grubego, nerek). Dlaczego tak się dzieje? Tkanka tłuszczowa to nie jest martwy magazyn energii. To aktywny narząd endokrynny, który produkuje hormony i białka zapalne. Długotrwały, przewlekły stan zapalny w organizmie sprzyja uszkodzeniom DNA komórek. Dlatego nie należy panikować nad łyżeczką cukru, tylko dbać  o masę ciała.

Insulina a rozwój komórek – układ naczyń połączonych

Kolejnym ważnym elementem tej układanki jest odpowiedź naszego układu hormonalnego na słodkie posiłki. Gdy spożywamy produkty bogate w cukry proste, poziom glukozy we krwi gwałtownie rośnie. Trzustka reaguje na to natychmiastowym wyrzutem dużej ilości insuliny. Insulina to hormon, którego zadaniem jest “otwarcie” drzwi komórek, by wpuścić do nich glukozę. Jednak insulina pełni w organizmie jeszcze jedną, kluczową funkcję. Działa jak sygnał stymulujący wzrost.

Badania prowadzone m.in. przez zespół dr. Lewisa Cantleya z Weill Cornell Medicine (2018) rzucają na ten proces wiele światła. Naukowcy wykazali, że częste i wysokie wyrzuty insuliny aktywują specyficzne szlaki sygnałowe w organizmie. Podwyższony poziom tego hormonu wiąże się także ze wzrostem produkcji czynnika wzrostu podobnego do insuliny (IGF-1). Białka te mogą wysyłać komórkom sygnał do intensywnych podziałów. Co to oznacza? To nie zjedzony cukierek bezpośrednio “dokarmia” guza. To nasz własny układ hormonalny, przeciążony ciągłymi skokami glukozy, może tworzyć środowisko, które ułatwia rozwój choroby. Dlatego dietetycy kliniczni zachęcają do dbania o stabilny poziom cukru we krwi.

Węglowodany proste a złożone. Co warto wybierać?

Słowo “węglowodany” wrzuca do jednego worka bardzo różne produkty. Z punktu widzenia biologii naszego ciała, lizak i miska brązowego ryżu to dwa zupełnie inne światy, choć oba składają się z węglowodanów. Kluczowa różnica polega na strukturze chemicznej i obecności błonnika. Węglowodany proste (słodycze, białe pieczywo, słodzone soki) wchłaniają się błyskawicznie. Powodują wspomniane wcześniej, gwałtowne piki insuliny i szybki spadek energii. Są ubogie w witaminy i minerały.

Węglowodany złożone działają zupełnie inaczej. Produkty z pełnego przemiału, takie jak kasza gryczana, płatki owsiane, grube kasze czy pieczywo żytnie na zakwasie, są wchłaniane powoli. Błonnik pokarmowy działa w naszych jelitach jak szczotka i naturalny spowalniacz. Dzięki niemu cukier uwalnia się do krwi stopniowo. Zapewnia to stabilny poziom energii na wiele godzin i chroni przed nagłymi wyrzutami insuliny. Warto więc opierać posiłki na rodzimych, nieprzetworzonych produktach zbożowych. Dostarczają one siły, witamin z grupy B i dbają o mikrobiom jelitowy.

Diety eliminacyjne i głodówki – czy warto podejmować ryzyko?

Diagnoza onkologiczna często wywołuje silną potrzebę natychmiastowego działania. Wielu chorych szuka rozwiązań w radykalnych zmianach jadłospisu. Nierzadko trafiają na informacje o diecie ketogenicznej lub terapiach sokowych, które obiecują “zagłodzenie” raka poprzez eliminację węglowodanów. Zrozumiałe jest, że chcemy wykorzystać każdą dostępną metodę. Warto jednak przyjrzeć się, co na ten temat mówi współczesna medycyna.

Europejskie Towarzystwo Żywienia Klinicznego i Metabolizmu (ESPEN) regularnie publikuje wytyczne dotyczące żywienia w onkologii. Dokumenty z 2021 roku jasno podkreślają, że rutynowe stosowanie skrajnie restrykcyjnych diet (w tym diet niskowęglowodanowych) nie jest zalecane. Brakuje twardych, klinicznych dowodów na to, że przedłużają one życie większości pacjentów onkologicznych. Wyjątkiem są bardzo specyficzne badania kliniczne prowadzone nad niektórymi guzami mózgu (np. glejakiem). Z drugiej strony, rygorystyczne diety niosą realne zagrożenie. Znaczna część pacjentów w trakcie chemioterapii i tak traci na wadze. Wprowadzanie dodatkowych restrykcji może szybko doprowadzić do wyniszczenia organizmu (kacheksji). Ciało bez zapasów białka i kalorii gorzej znosi toksyczność leczenia przeciwnowotworowego.

Utrata smaku, mdłości a apetyt na słodkie w trakcie chemii

Teoria dietetyczna często zderza się z trudną rzeczywistością leczenia. W trakcie chemioterapii lub radioterapii mogą pojawić się silne mdłości. U wielu pacjentów dochodzi do dysgeuzji czyli poważnych zaburzeń smaku. Woda może smakować jak metal, a ulubione warzywa wywoływać odruch wymiotny. Czasami jedynymi produktami, które pacjent jest w stanie przełknąć bez mdłości, są te o słodkim smaku. Mogą to być biszkopty, słodkie owoce, kisiele czy lody.

W takiej sytuacji restrykcyjne trzymanie się zasady “zero cukru” przynosi więcej strat niż korzyści. Znane polskie ośrodki onkologiczne i specjaliści od żywienia klinicznego podkreślają wagę utrzymania jakiejkolwiek podaży kalorii. Jeśli w dniu najgorszego samopoczucia po wlewie pacjent ma siłę zjeść tylko słodki serek lub kawałek ciasta może to zrobić. Zapobieganie utracie masy ciała jest w tym konkretnym momencie ważniejsze niż profilaktyka długoterminowa. Kiedy samopoczucie wróci do normy, a mdłości ustąpią, można ponownie zadbać o jakość i odpowiednie proporcje składników odżywczych. Elastyczność i łagodność wobec własnego ciała bywają równie ważne jak medyczne wytyczne.

Słodziki i zamienniki – bezpieczna przystań czy kolejne ryzyko?

Próbując ograniczyć klasyczny cukier (sacharozę), wielu chorych sięga po alternatywy. Na półkach sklepowych znajdziemy stewię, ksylitol, erytrytol czy aspartam. Pojawia się naturalne pytanie: czy te substancje są bezpieczne dla osoby w trakcie leczenia onkologicznego? W ostatnich latach duże emocje wzbudziły komunikaty Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) dotyczące aspartamu, który został sklasyfikowany jako “potencjalnie rakotwórczy dla ludzi” (grupa 2B).

Warto jednak zrozumieć kontekst tych komunikatów, aby uniknąć niepotrzebnego lęku. Kategoria 2B oznacza, że dowody naukowe są wciąż bardzo ograniczone i nie ma pewności co do bezpośredniego związku. Zdecydowana większość ekspertów, w tym amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA), uważa, że spożycie aspartamu w umiarkowanych, normalnych ilościach jest bezpieczne. Mimo to, wielu dietetyków klinicznych sugeruje ostrożność. Rozsądnym krokiem jest wybieranie naturalnych zamienników. Dobrze tolerowany bywa erytrytol lub ksylitol (cukier brzozowy). Należy jednak wprowadzać je do diety stopniowo. W większych ilościach mogą podrażniać jelita i powodować biegunki, co w trakcie leczenia onkologicznego jest bardzo niepożądane. Zawsze najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest po prostu łagodne, stopniowe odzwyczajanie kubków smakowych od bardzo słodkiego smaku.

Konkretne Kroki

Zrozumienie mechanizmów działania cukru to pierwszy etap. Warto przełożyć tę wiedzę na codzienne, drobne nawyki.

  • Zadbaj o białko i tłuszcze w każdym posiłku. Dodanie garści orzechów do słodkiej owsianki lub jajka do kanapki znacząco obniża ładunek glikemiczny całego posiłku. Poziom cukru we krwi rośnie wtedy znacznie wolniej.
  • Czytaj etykiety i szukaj ukrytego cukru. Cukier często ukrywa się w produktach uznawanych za słone: w ketchupie, gotowych sosach, wędlinach czy pieczywie tostowym. Pomocne bywa sprawdzanie tabeli wartości odżywczych (rubryka: “w tym cukry”).
  • Wprowadzaj zmiany powoli, bez rewolucji. Zamiast całkowicie rezygnować z ulubionego ciasta, rozważ zjedzenie o połowę mniejszej porcji, ale po pełnowartościowym, zdrowym obiedzie, a nie jako osobny posiłek.
  • W dniach trudności pokarmowych bądź dla siebie łagodny. Jeśli po chemioterapii tolerujesz tylko jasną bułkę z dżemem, nie miej wyrzutów sumienia. Zadbaj o lepsze odżywianie, gdy czujesz się lepiej.
  • Zaprzyjaźnij się z polskimi produktami pełnoziarnistymi. Kasza pęczak, kasza gryczana, płatki górskie czy chleb na naturalnym zakwasie to doskonałe fundamenty jadłospisu, które stabilizują poziom insuliny.

W pigułce

  • Cukier bezpośrednio nie powoduje raka. Zjawisko “karmienia guza” to skrót myślowy, który ignoruje fakt, że glukozy potrzebują również nasze zdrowe komórki do przeżycia.
  • Głównym zagrożeniem jest nadmiar pustych kalorii prowadzący do otyłości. Tkanka tłuszczowa produkuje hormony i wywołuje stan zapalny, co zwiększa ryzyko nowotworowe.
  • Warto unikać nagłych skoków insuliny. Pomaga w tym wybieranie węglowodanów złożonych (kasze, warzywa, pieczywo razowe) zamiast prostych (słodycze, słodzone napoje).
  • Głodówki i skrajne diety niosą ogromne ryzyko dla pacjenta onkologicznego. Prowadzą do kacheksji (wyniszczenia), która utrudnia podawanie chemioterapii.
  • W dniach gorszego samopoczucia po leczeniu priorytetem jest jedzenie czegokolwiek, co organizm toleruje. Czasami mała, słodka przekąska bywa lepsza niż głód.

Pamiętaj: Powyższy tekst ma charakter edukacyjny i informacyjny. Każdy pacjent ma inną historię medyczną, wyniki krwi i zapotrzebowanie kaloryczne. Wszelkie większe zmiany w diecie, szczególnie w trakcie aktywnego leczenia, warto na spokojnie skonsultować ze swoim lekarzem prowadzącym lub doświadczonym dietetykiem klinicznym. Masz prawo prosić o skierowanie do poradni żywieniowej w ramach NFZ.

Bibliografia (poprawiona):

1. Liberti, M. V., & Locasale, J. W. (2016). The Warburg Effect: How Does it Benefit Cancer Cells? Trends in Biochemical Sciences, 41(3), 211–218. https://doi.org/10.1016/j.tibs.2015.12.001

2. Cancer Research UK. (2023). Sugar and cancer – what you need to know. https://news.cancerresearchuk.org/2023/08/16/sugar-and-cancer-what-you-need-to-know/

3. Muscaritoli, M., Arends, J., Bachmann, P., Baracos, V., Barthelemy, N., Bertz, H., Bozzetti, F., Hütterer, E., Isenring, E., Kaasa, S., Krznarić, Ž., Laird, B., Larsson, M., Laviano, A., Mühlebach, S., Oldervoll, L., Ravasco, P., Solheim, T. S., Strasser, F., de van der Schueren, M., Preiser, J.-C., & Bischoff, S. C. (2021). ESPEN practical guideline: Clinical Nutrition in cancer. Clinical Nutrition, 40(5), 2898–2913. https://doi.org/10.1016/j.clnu.2021.02.005

4. Arends, J., Baracos, V., Bertz, H., Bozzetti, F., Calder, P. C., Deutz, N. E. P., Erickson, N., Laviano, A., Lisanti, M. P., Lobo, D. N., McMillan, D. C., Muscaritoli, M., Ockenga, J., Pirlich, M., Strasser, F., de van der Schueren, M., & Van Gossum, A. (2017). ESPEN expert group recommendations for action against cancer-related malnutrition. Clinical Nutrition, 36(5), 1187–1196. https://doi.org/10.1016/j.clnu.2017.06.017

5. Lauby-Secretan, B., Scoccianti, C., Loomis, D., Grosse, Y., Bianchini, F., Straif, K., & International Agency for Research on Cancer Handbook Working Group. (2016). Body Fatness and Cancer — Viewpoint of the IARC Working Group. New England Journal of Medicine, 375(8), 794–798. https://doi.org/10.1056/NEJMsr1606602

6. International Agency for Research on Cancer. (2018). Absence of Excess Body Fatness. IARC Handbooks of Cancer Prevention, Volume 16. IARC. ISBN 978-92-832-3018-2 / 978-92-832-3020-5.

7. World Cancer Research Fund/American Institute for Cancer Research. (2018). Diet, Nutrition, Physical Activity and Cancer: a Global Perspective. Continuous Update Project Expert Report. https://www.wcrf.org/diet-activity-and-cancer/

8. World Cancer Research Fund. (2024). Limit sugar-sweetened drinks: Recommendation evidence. https://www.wcrf.org/research-policy/evidence-for-our-recommendations/limit-sugar-sweetened-drinks/

9. Hopkins, B. D., Pauli, C., Du, X., Wang, D. G., Li, X., Wu, D., Amadiume, S. C., Goncalves, M. D., Hodakoski, C., Lundquist, M. R., Bareja, R., Ma, Y., Harris, E. M., Sboner, A., Beltran, H., Rubin, M. A., Mukherjee, S., & Cantley, L. C. (2018). Suppression of insulin feedback enhances the efficacy of PI3K inhibitors. Nature, 560(7719), 499–503. https://doi.org/10.1038/s41586-018-0343-4

10. World Health Organization, International Agency for Research on Cancer, & Joint FAO/WHO Expert Committee on Food Additives. (2023). Aspartame hazard and risk assessment results released. https://www.who.int/news/item/14-07-2023-aspartame-hazard-and-risk-assessment-results-released

11. U.S. Food and Drug Administration. (2025). Aspartame and Other Sweeteners in Food. https://www.fda.gov/food/food-additives-petitions/aspartame-and-other-sweeteners-food

Autor: Redakcja FAQRAK

Weryfikacja merytoryczna: Dr n. med. Dariusz Godlewski

Powiązane artykuły