Reklama proszku do prania czy pytanie “jak się czujesz?” potrafią niespodziewanie wywołać falę łez, której nie sposób zatrzymać. To doświadczenie bywa dla chorych bardzo przytłaczające i budzi lęk o własną kondycję psychiczną. Jednak nagła chwiejność emocjonalna w trakcie leczenia onkologicznego ma przede wszystkim głębokie podłoże biologiczne. Znajomość procesów chemicznych zachodzących w mózgu pod wpływem terapii ułatwia wielu osobom łagodniejsze przejście przez te wewnętrzne burze.
W pigułce
- Nagły płacz i drażliwość to często fizjologiczne skutki leczenia, uwarunkowane chemicznymi zmianami w ciele.
- Leki cytostatyczne i stan zapalny uwalniają cytokiny, które uwrażliwiają mózg na stres.
- Spadek poziomu sterydów (np. deksametazonu) we krwi wywołuje nagłe uderzenia głębokiego smutku.
- Hormonoterapia gwałtownie odcina dopływ hormonów, które naturalnie stabilizują nasz nastrój.
- Otwarte poinformowanie bliskich, że Twoje łzy to skutek leków, zdejmuje presję z obu stron.
- Techniki uziemiające (grounding) pomagają uspokoić układ nerwowy w trakcie nagłego płaczu.
Biologia łez, czyli dlaczego emocje wymykają się z ram
Leczenie nowotworów to ogromny wysiłek dla organizmu. Ciało angażuje niemal każdą komórkę, aby przetrwać i zregenerować się po podaniu leków. Zmiany nastroju bywają często błędnie odbierane przez otoczenie jako słabość lub brak woli walki. W rzeczywistości smutek, irytacja czy nagły płacz mają bardzo mocne podstawy fizyczne i chemiczne.
To tak, jakby leki na jakiś czas zdemontowały nasze naturalne amortyzatory stresu. Wytyczne Amerykańskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej (ASCO) jasno wskazują na fizjologiczny charakter tych zmian. Wsparcie w obszarze emocji jest według nich równoprawnym elementem całego leczenia medycznego.
Wielu badaczy z dziedziny neurobiologii podkreśla, że wahania nastroju to często skutek uboczny podawanych leków.
Chemioterapia i chemiczna mgła w układzie nerwowym
Leki cytostatyczne uszkadzają komórki nowotworowe, ale wpływają również na cały układ nerwowy. Ich podanie wywołuje stan zapalny. Organizm uwalnia wtedy specyficzne białka obronne, które noszą nazwę cytokin, które działają w ciele jak chemiczne sygnały alarmowe.
Badania nad stanem zapalnym w chorobie nowotworowej pokazują, że u części pacjentów wyższe stężenia markerów zapalnych, takich jak IL-6, TNF i CRP, wiążą się z większym nasileniem objawów depresyjnych. Nie oznacza to, że każda fala smutku ma jedną przyczynę. To raczej sytuacja podobna do chorego organizmu w czasie infekcji: ciało wysyła sygnały alarmowe, a mózg może reagować większym zmęczeniem, rozdrażnieniem i obniżeniem nastroju. Dlatego czasem błaha uwaga partnera lub hałas mogą wywołać nieproporcjonalny wybuch złości lub płaczu. To reakcja czysto biologiczna. Świadomość tego procesu pomaga oddzielić własną tożsamość od chemicznych reakcji organizmu.
Steroidy: winowajca huśtawek nastrojów
W schematach leczenia często stosuje się glikokortykosteroidy, na przykład deksametazon. Są one dodawane do wlewów chemioterapii, aby zapobiegać silnym nudnościom oraz reakcjom alergicznym. Deksametazon i inne glikokortykosteroidy mogą u części osób powodować bezsenność, pobudzenie, euforię, drażliwość, lęk lub obniżenie nastroju. To nie znaczy, że dzieje się tak u każdego, ale warto obserwować swój wzorzec i zgłaszać go lekarzowi.
Hormonoterapia, czyli gwałtowne hamowanie układu
W przypadku raków hormonozależnych, takich jak rak piersi czy prostaty, leczenie opiera się na odcięciu dopływu hormonów. Leki te całkowicie hamują lub blokują produkcję estrogenów oraz testosteronu w ciele pacjenta. Hormony płciowe pełnią w organizmie funkcję bardzo silnych stabilizatorów nastroju.
Leczenie hormonalne może u części osób wpływać na sen, energię, uderzenia gorąca, libido i nastrój. U jednych objawy są łagodne, u innych wyraźnie utrudniają codzienne funkcjonowanie. W praktyce przypomina to nagłe przestawienie termostatu w domu: ten sam ruch pokrętła u jednej osoby będzie prawie niezauważalny, a u innej mocno odczuwalny.
Radioterapia i wyczerpanie, które łamie odporność
Naświetlania często uchodzą za leczenie mniej obciążające niż chemioterapia. Jednak po kilku tygodniach dojazdów do szpitala organizm wyczerpuje swoje zapasy. Dochodzi tu do zjawiska zespołu przewlekłego zmęczenia nowotworowego (CRF – Cancer-Related Fatigue).Dr Charles Cleeland, wykazał, że CRF to głębokie, komórkowe wyczerpanie organizmu, które nie mija po długim, nocnym odpoczynku. Kiedy ciało nie ma energii na podstawowe funkcje życiowe, mózg traci zasoby na filtrowanie emocji. Granica naszej tolerancji na najmniejszy nawet stres staje się wtedy niezwykle cienka. Płacz pojawia się znacznie szybciej, ponieważ układ nerwowy nie ma siły na trzymanie gardy. Odpoczynek i dostosowanie planu dnia do tego zmęczenia to konieczność medyczna, a nie fanaberia.
Realia leczenia a poczucie bezpieczeństwa
Leczenie onkologiczne wiąże się często z wielogodzinnym oczekiwaniem na wizytę czy wlew. Czekaniu towarzyszy duże natężenie światła, hałas oraz niepewność, które wyczerpują pacjentów psychicznie. Gdy chory wraca wreszcie do domu, adrenalina we krwi nagle spada. Wtedy bardzo często pojawiają się długo tłumione w szpitalu łzy i drżenie ciała. To naturalny odruch puszczania napięcia przez układ nerwowy po wielu godzinach mobilizacji.
Prawo do łez i ściągania masek przed otoczeniem
Osoby chorujące często za wszelką cenę próbują chronić swoich bliskich przed cierpieniem. Za maską dzielnego, silnego pacjenta ukrywają trudne emocje. Liczne badania z dziedziny psychoonkologii potwierdzają jednak szkodliwość takiego podejścia.Długotrwałe tłumienie emocji pogłębia uczucie osamotnienia i drastycznie podnosi poziom kortyzolu we krwi. Warto rozważyć otwartą rozmowę z bliskimi. Można im wprost powiedzieć, że płacz nie oznacza pogorszenia stanu zdrowia czy poddawania się.
Wielu pacjentów stosuje proste komunikaty, np.: “Czasami będę płakać bez powodu, to wina chemii. Nie musicie nic robić, wystarczy, że posiedzicie obok”. Takie jasne postawienie sprawy skutecznie zdejmuje presję z obu stron. Bliscy przestają nerwowo szukać rozwiązań, a pacjent zyskuje bezpieczną przestrzeń na ujście emocji.
Techniki odzyskiwania gruntu pod nogami
Kiedy nadchodzi gwałtowna fala łez lub rozdrażnienia, pacjenci często próbują ją zablokować siłą. To naturalny, ale zazwyczaj nieskuteczny odruch obronny. Zamiast walczyć, pomocne przeczekanie pierwszej fali uderzeniowej.
Specjaliści pracujący z osobami w kryzysie polecają proste techniki gruntowania (z ang. grounding). Polegają one na powolnym przywróceniu uwagi do bodźców fizycznych tu i teraz, co wycisza układ nerwowy. Przykładowo, pomocne bywa skupienie się na chłodzie wody podczas mycia rąk. Można też spróbować policzyć pięć przedmiotów w jednym kolorze, które znajdują się w najbliższym otoczeniu. Takie ćwiczenia pomagają przekierować uwagę z natłoku myśli na konkretne bodźce: kolor, dotyk, temperaturę, dźwięk. Działa to trochę jak złapanie poręczy na schodach — problem nie znika od razu, ale ciało dostaje punkt oparcia.
Kiedy wsparcie farmakologiczne staje się ulgą
Wahania nastroju to powszechne doświadczenie, ale czasami utrzymują się one na wysokim poziomie przez wiele dni. Międzynarodowe wytyczne psychoonkologiczne zalecają wtedy czujność i reagowanie na pogorszenie jakości życia. Jeśli płaczliwość, poczucie bezsensu lub brak snu trwają dłużej niż dwa tygodnie, sytuacja wymaga uwagi.
Pacjent ma wtedy prawo poprosić lekarza prowadzącego o skierowanie do psychiatry. W Polsce w wielu centrach onkologii działają darmowe poradnie zdrowia psychicznego. Przyjęcie pomocy w tym zakresie to nie jest oznaka słabości czy załamania nerwowego. To racjonalna dbałość o jakość życia i zabezpieczenie układu nerwowego w trakcie leczenia. Nowoczesna farmakoterapia, dopasowana do leczenia przeciwnowotworowego,może realnie pomóc.
Konkretne Kroki
Zamiast walczyć z własnymi reakcjami, można wprowadzić kilka drobnych działań ułatwiających codzienność:
- Kalendarz spadków nastroju: Rozważ prowadzenie dzienniczka objawów. Zaznaczaj w nim dni, kiedy podano Ci sterydy (np. deksametazon) i obserwuj, w której dobie po odstawieniu pojawia się smutek.
- Gotowe komunikaty dla bliskich: Ustalcie wspólnie w domu hasło bezpieczeństwa. Może to być zwrot: “Mam dzień chemicznego smutku”. Taki komunikat jasno mówi otoczeniu, że Twoje łzy to efekt biologii, a nie ich zachowania, co ucina niepotrzebne napięcia.
- Oszczędzanie energii (teoria łyżeczek): Znaczna część pacjentów decyduje się na planowanie dnia z myślą o zespole przewlekłego zmęczenia (CRF). Jeśli wiesz, że wizyta w szpitalu pochłonie całą Twoją energię, odpuść tego dnia inne obowiązki domowe. Mniej zmęczone ciało to spokojniejszy umysł.
- Kontakt z koordynatorem lub psychoonkologiem: Zapytaj o bezpłatne konsultacje psychologiczne. Wiele szpitali oferuje takie wizyty od ręki. Rozmowa ze specjalistą pomaga ułożyć emocje wywołane przez długie pobyty na oddziałach.
Zawsze informuj swojego onkologa o skrajnych wahaniach nastroju. Czasami prosta zmiana dawkowania leków przeciwwymiotnych lub włączenie łagodnych leków ułatwiających sen znacząco poprawia jakość życia.
Prezentowane informacje mają charakter edukacyjny i nie zastępują porady medycznej. Każdy niepokojący objaw, w tym przedłużające się spadki nastroju i bezsenność, należy zawsze konsultować z lekarzem prowadzącym lub psychiatrą.
Autor: Redakcja FAQRAK
Weryfikacja merytoryczna: Alina Neugebauer
Data aktualizacji: 25.09.2026
Bibliografia
• Andersen, B. L., DeRubeis, R. J., Berman, B. S., Gruman, J., Champion, V. L., Massie, M. J., Holland, J. C., Partridge, A. H., Bak, K., Somerfield, M. R., & Rowland, J. H. (2014). Screening, assessment, and care of anxiety and depressive symptoms in adults with cancer: An American Society of Clinical Oncology guideline adaptation. Journal of Clinical Oncology, 32(15), 1605–1619. https://doi.org/10.1200/JCO.2013.52.4611
• Andersen, B. L., Lacchetti, C., Ashing, K., Berek, J. S., Berman, B. S., Bolte, S., Dizon, D. S., Given, B., Nekhlyudov, L., Pirl, W. F., Stanton, A. L., & Rowland, J. H. (2023). Management of anxiety and depression in adult survivors of cancer: ASCO guideline update. Journal of Clinical Oncology, 41(18), 3426–3453. https://doi.org/10.1200/JCO.23.00293
• Bower, J. E. (2014). Cancer-related fatigue—mechanisms, risk factors, and treatments. Nature Reviews Clinical Oncology, 11, 597–609. https://doi.org/10.1038/nrclinonc.2014.127
• Bower, J. E., Bak, K., Berger, A. M., Breitbart, W., Escalante, C. P., Ganz, P. A., Schnipper, H. H., Lacchetti, C., Ligibel, J. A., Lyman, G. H., Ogaily, M. S., Pirl, W. F., & Jacobsen, P. B. (2014). Screening, assessment, and management of fatigue in adult survivors of cancer: An American Society of Clinical Oncology clinical practice guideline adaptation. Journal of Clinical Oncology, 32(17), 1840–1850. https://doi.org/10.1200/JCO.2013.53.4495
• Couper, J. W., Pollard, A. C., & Clifton, D. A. (2013). Depression and cancer. Medical Journal of Australia, 199(S6), S13–S16. https://doi.org/10.5694/mja12.10522
• Grassi, L., Caruso, R., Riba, M. B., Lloyd-Williams, M., Kissane, D., Rodin, G., McFarland, D., Campos-Ródenas, R., Zachariae, R., Santini, D., Ripamonti, C. I., & ESMO Guidelines Committee. (2023). Anxiety and depression in adult cancer patients: ESMO Clinical Practice Guideline. ESMO Open, 8(2), 101155. https://doi.org/10.1016/j.esmoop.2023.101155
• McFarland, D. C., Doherty, M., Atkinson, T. M., O’Hanlon, R., Breitbart, W., Nelson, C. J., & Miller, A. H. (2022). Cancer-related inflammation and depressive symptoms: Systematic review and meta-analysis. Cancer, 128(13), 2504–2519. https://doi.org/10.1002/cncr.34193
• National Comprehensive Cancer Network. (2024). NCCN Clinical Practice Guidelines in Oncology (NCCN Guidelines®): Distress Management. Version 2.2024.
• Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych. Dexamethasone Krka, 4 mg/ml, roztwór do wstrzykiwań/infuzji: ulotka dla pacjenta.












